Na dziwnie szafirowym, przezroczystym niebie
KOCHANY
Na dziwnie szafirowym, przezroczystym niebie, zapalają się jedna po drugiej gwiazdy-latarenki mojej tęsknoty. Chciałabym posiadać wszystkie oczy na ziemi, żeby patrzeć na ciebie bez przerwy. Wmyślam się w taki stan, kiedy Ciebie dla mnie nie ma. Nie! O tym nie można pomyśleć! Tego serce nie może uczuć! Tam już nie ma uczuć i nie ma myśli. Tam już jest tylko lęk. Ja nie lękam się niczego, tylko tego, że może kiedyś przestać istnieć Twoja miłość. Tam byłoby już tylko przeczenie bezzasadne, rozkład ducha na cząsteczki, tam byłoby czekanie wieczne bez nadziei, wsłuchiwanie się w szmery, szelesty. Tam byłoby tylko bicie serca, pędzące wbrew woli i wiedzy rozumu.
Odkąd Cię zobaczyłam nie mogę myśleć o niczym innym, tylko o tym, że Cię potrzebuję. Czuję, że jesteś ze mną, nawet jeśli nie ma Cię w pobliżu. Wszystkie słowa, które do mnie mówisz zapisane są w moim sercu. Wszystko jestem w stanie Ci oddać, powierzyć najtajniejszy sekret. Dałeś mi poznać syntezę życia i ukazałeś melodię miłości.
autor: Dama
