Jerzyna Zbigniew - *** (Jej piersi...)
* * *
Jej piersi — jakżem kochał w jej oddechu pośpiech.
I jej biodra — snów starych wróconą kołyskę.
W jej udach odbywałem najdłuższe podróże.
I kochałem jej głowy spadający owoc.
Jej włosy zadławiały wokół mnie powietrze.
Kochałem ją gwałtownie — jakbym gasił źródło.
